Oto jak jej powstanie opisuje sam Marek Piotrowski:
"Dla osób zainteresowanych moją ringową drogą przedstawiam opis i krótką historię koszulek, które towarzyszyły i do dziś są dostępne dla moich Sympatyków."
ORZEŁ
"Wyleciałem do USA 18 sierpnia 1988 roku. Na lotnisku O’Hare w Chicago czekał na mnie mój manager. W kilka dni potem rozpoczęliśmy pierwsze rozmowy dotyczące naszego wspólnego przedsięwzięcia. Zarówno ja jak i mój opiekun uznaliśmy, że muszę zbudować swoją sportową tożsamość. W tym celu Andrzej Janusz wśród Chicagowskiej społeczności odnalazł plastyka, który potrafiłby stworzyć logo, które w najlepszy sposób charakteryzowałoby mnie na arenie sportowej.
Na pytanie mojego managera jak ja widzę swoje miejsce w społeczności zawodniczej, odpowiedziałem , że najbliższy mojemu wyborowi, który opisywałby mnie i prowadził po ringowych drogach byłby symbol orła wzbijającego się do lotu. Miałem i mam zakorzenioną w sobie, bardzo mocno, tożsamość narodową. W kilka dni potem, poznałem Zbyszka Ławniczaka, nazywanego Matejko, który wkrótce przedstawił mi symbol białego orła w koronie, który drapieżnie wzbijał się do lotu. Ten symbol szlachetnego drapieżnika pojawił się na moim zawodniczym uniformie podczas mojego amerykańskiego debiutu w Rockford w stanie Illinois 1października 1988 roku. W ten sposób powstało logo z orłem i pierwsza koszulka towarzysząca mojej ringowej drodze."

Zdj.pochodzi z książki A.Bilika "Kicboxer"

MAREK PIOTROWSKI 'CHAMPION' - projekt z kopnięciem
"Pojawienie się drugiej koszulki zawdzięczam mojemu serdecznemu koledze Krzysztofowi Bąkowi, którego poznałem w 1991 roku mieszkając w Chicago. Było to niedługo po moim powrocie z Las Vegas, gdzie wziąłem udział w wielkiej promocji kick-boxingu. Tam też powstała seria zdjęć z kopnięciem w wyskoku, które Krzysiek użył do stworzenia wizerunku i plastycznej kompozycji „Marek Piotrowski – Champion”. Do dziś zachowało się jedno ze zdjęć tej sesji, a do projektu na koszulkę użyte było inne ujęcie."

Las Vegas, Caesars Palace Od lewej Kevin, Krzysztof i Marek
Marek Piotrowski z przyjacielem Krzysztofem Bąkiem

Trener Marka - Kevin McClinton, w koszulce z kopnięciem, 1991r.

Zdjęcie pierwszego BMW Marka, pochodzące z tej samej sesji zdjęciowej
WSTAŃ I WALCZ
"Kolejna, bardzo ważna w moim życiu kompozycja plastyczna powstała, gdy przeżywałem swoje bardzo trudne chwile po przegranej walce z Roufusem i później Kamanem. Tworzyłem w tamtym czasie nową atmosferę do marzących mi się osiągnięć. Czułem, że potrzebuję powiewu nowej motywacji.
Wtedy to narodziła się idea 'WSTAŃ i WALCZ', która to zmaterializowała się po powrocie do Polski, kiedy to Jacek Bławut wyszedł z pomysłem realizacji obrazu o moim życiu. Udostępniłem mu możliwość kontaktu z osobami, które współtworzyły tę opowieść.
Opatentowałem hasło 'WSTAŃ i WALCZ' i wypowiedziałem je podczas końcowej sceny filmu Jacka - "Wojownik" (2007r.):
Przychodzi w życiu człowieka czas, kiedy dźwiga krzyż nasiąknięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami, brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż go przygniata. Ciężko jest wtedy wstać, znaleźć sens dalszej egzystencji. Ale ja ci mówię: 'Wstań i walcz! To twoje życie, twój największy skarb'.
W tamtym czasie powstała grafika hasła, które wierzyłem, że będzie krzyczało do ludzi i wskrzesi mnie. Hasło 'WSTAŃ i WALCZ' oraz grafika pojawiły się na koszulkach i pierwszym plakacie.
Myślę, że film sam w sobie stał się wielkim sukcesem. W Polsce odbyło się wiele projekcji tego filmu i spotkań z widzami. W Kantonie, w Chinach, zdobył pierwszą nagrodę w gronie filmów dokumentalnych.
Mocno wierzę też, że obraz ten jest ciągle żywy i aktualny z hasłem 'WSTAŃ I WALCZ'."
